Obsesyjna męska seksualność – IN THE NURSERY „The Seashell and the Clergyman”

Muzyka towarzyszyła dziesiątej muzie od samego jej początku, nawet wtedy, gdy ta pozostawała jeszcze niemą. Już podczas pierwszych pokazów z użyciem kinetoskopu Thomasa Alvy Edisona czy późniejszego kinematografu braci Augusta i Louisa Lumière (urządzenia zbudowanego na bazie pomysłu Edisona, z ulepszoną optyką, oferującego możliwość oglądania filmu większej liczbie osób) w salach projekcyjnych cisza nie była pożądanym zjawiskiem.

Pierwszej historycznej publicznej projekcji, która miała miejsce 28 grudnia 1985 roku w Paryżu towarzyszył akompaniujący pokazowi gitarzysta. Gdy w kolejnym roku w Stanach Zjednoczonych odbyła się ekspozycja dedykowana filmowi jako nowemu zjawisku Edison zadecydował, że tłem projekcji będzie grająca na żywo orkiestra. Pomysł przyjął się tak bardzo, że od tej pory sale projekcyjne rozbrzmiewały dźwiękami muzyki klasycznej i improwizowanymi wariacjami znanych tematów, granymi zarówno przez solistów (głównie pianistów zwanych taperami oraz w późniejszym czasie organistów używających specjalnych kinowych organów zdolnych nawet imitować odgłosy otaczającego świata) jak i duże instrumentalne zespoły.

Ścieżki dźwiękowe dedykowane konkretnym obrazom spotykało się wtedy bardzo sporadycznie, częściej były to rozpisane na pięciolinii zestawy skompilowane z krótkich tematów ilustrujących typowe występujące w filmach sytuacje oraz fragmentów standardów muzyki klasycznej i rozrywkowej. W ten sposób manewrując ich układem czy też powtarzając niektóre z nich można było całość dopasować do dowolnego filmu. Częstym zabiegiem było dołączanie przez producentów do filmu specjalnej playlisty, receptury opisującej co, jak i w którym momencie zagrać czerpiąc z tej swoistej „biblioteki” by wszystko do siebie pasowało i współgrało z sytuacjami i obrazami zmieniającymi się na ekranie.

Do naszych czasów zachowało się bardzo niewiele muzycznych filmowych zapisów z tamtych lat, pierwsze udźwiękowione kinowe opowieści pojawiły się dopiero pod koniec lat 20. XX wieku. „Śpiewak jazzbandu”, powszechnie uznawany za najwcześniejszy film dźwiękowy w historii kina (faktycznie wciąż był to film niemy z dialogami wyświetlanymi w formie stosowanych do tej pory statycznych tablic z napisami, na taśmie znajdował się jednak dodatkowy zsynchronizowany z obrazem zapis muzyki, piosenek i, co wzbudziło wtedy niebywałą sensację, niektórych rozmów pomiędzy głównymi postaciami) swoją premierę miał w październiku 1927 roku, kończąc tym samym erę filmu niemego. Jednak przeważająca część nakręconych wtedy najciekawszych dzieł wciąż pozostała wyłącznie ruchomym obrazem.

Próby rekonstrukcji szczątkowo zachowanych nielicznych archiwalnych ścieżek dźwiękowych podejmowano na przestrzeni kolejnych dziesięcioleci. Począwszy od lat 80. ubiegłego wieku coraz powszechniejsze stały się zabiegi  nie tylko odtwarzania oryginalnych zapisów ale również komponowania dla starych arcydzieł kina niemego nowych, autorskich soundtracków.

Bracia bliźniacy Klive i Nigel Humberstone, którzy w 1981 roku w Sheffield powołali do życia zespół In The Nursery od samego początku nie kryli swojej fascynacji starym kinem a także muzyką klasyczną, ilustracyjną, w tym oczywiście filmową. Ich twórczość ewoluowała stopniowo od post-punkowych początków w kierunku coraz bardziej złożonej neoklasycznej formule. Nic też dziwnego, że w końcu musiał w naturalny sposób pojawić się pomysł, by spróbować stworzyć ścieżkę dźwiękową do istniejącego niemego filmu. To, co na początku lat 90. miało być wyłącznie jednorazowym eksperymentem przekształciło się spontanicznie w trwającą do dzisiaj aktywność koncertową i serię wydawniczą poświęconą ilustrowaniu dźwiękiem i przypominaniu historycznych dzieł początków kinematografii, kontynuowaną niejako obok zasadniczej działalności grupy. Obok nie oznacza jednak w tym wypadku „mniej istotnej”, przeciwnie, te nagrania i ta strona działalności In The Nursery jawi się jako refleksyjne, oszałamiające magiczną nostalgią uzupełnienie głównego nurtu. Wrażenie to wzmacnia też fakt zachowania firmującej te kompozycje głównej nazwy projektu, przecież nic nie stało na przeszkodzie by te płyty wydawać pod zmienionym szyldem, co wcześniej już się przecież braciom Humberstone zdarzało.

Klive i Nigel nazwali tę serię wydawniczą „Optical Music” czyli muzyka optyczna, nawiązując tym samym do terminu „optical illusion” – złudzenia optycznego, określającego zjawisko pozornego ruchu jaki postrzegamy widząc serię nieruchomych obrazów szybko wyświetlanych sekwencyjnie jeden po drugim, co stanowi podstawę techniki filmowej.

Niezmieniona pozostała oszczędna, wręcz ascetyczna szata graficzna. Front podzielony na dwa obszary, z których ten główny stanowi zawsze kadr z ilustrowanego filmu. Po jego prawej stronie wciąż pozostawiony pionowy pas jednolitego koloru z nazwą grupy. Tył zachowuje prosty geometryczny układ i wybrany kolor. Skromna wkładka zawiera podstawowe informacje o samym filmie oraz nazwiska twórców muzyki. Proste wzornictwo, czytelna czcionka. I tak już od prawie 30 lat.

„The Seashell and the Clergyman” stanowi dziewiąty tytuł serii. Dotychczas w „Optical Music” ukazały się następujące soundtracki: „The Cabinet Of Doctor Caligari” („Das Cabinet des Dr. Caligari” czyli „Gabinet doktora Caligari” z 1920), „Asphalt” („Asphalt” z 1929), „Man with a Movie Camera” („Человек с киноаппаратом” czyli „Człowiek z kamerą filmową” z 1929), „Hindle Wakes” („Hindle Wakes” z 1927), „A Page Of Madness” („狂った一頁” czyli „Szalony paź” z 1926), „Electric Edwardians” (zawierający kompozycje ilustrujące odnalezione w 1994 roku archiwalne filmy dokumentalne z lat 1900 – 1906, pochodzące z kolekcji brytyjskiej wytwórni filmowej The Mitchell & Kenyon, istniejącej na początku XX wieku), „The Passion of Joan of Arc” („La Passion de Jeanne d’Arc” czyli „Męczeństwo Joanny d’Arc” z 1928), „The Fall Of the House of Usher” („La Chute de la Maison Usher” czyli „Upadek domu Usherów” z 1928) i wreszcie omawiany tu „The Seashell & The Clergyman” („La Coquille et le clergyman” czyli „Muszelka i pastor” z 1928) .

„La coquille et le clergyman” (Muszelka i pastor) z 1928 roku to jeden z pierwszych surrealistycznych filmów kina francuskiego. Czarno-biały, niemy obraz w reżyserii Germaine Dulac (pionierki awangardy filmowej, twórczyni eksperymentalnego ruchu „integral cinema”) ilustrujący zmagania z własnym erotyzmem księdza obsesyjnie pożądającego zamężnej kobiety, w swoim czasie wywołał prawdziwy obyczajowy skandal. Dzisiaj uznawany jest za jeden z najważniejszych obrazów feministycznych krytykujący patriarchat państwa i kościoła poprzez pryzmat męskiej seksualności.

Ścieżka dźwiękowa autorstwa In The Nursery nie jest pierwszą próbą dźwiękowego zilustrowania filmu „The Seashell and the Clergyman”, tego zadania podejmowali się już wcześniej zarówno Minima jak i Silent Orchestra, Imogen Heap, Roto Visage, The Black Cat Orchestra czy Steven Severin. In The Nursery poradzili sobie z tym wyzwaniem w sposób wybitny.

Soundtrack bracia Humberstone nagrali sami, tym razem nie towarzyszyli im zaproszeni instrumentaliści. Całość, zgodnie z wcześniej wypracowaną metodologią, podzielona została  na 17 fragmentów ilustrujących kluczowe dla filmu sekwencje. Jak zwykle w przypadku In The Nursery i „Optical Music Series” mamy do czynienia z mieszanką elektroniki z brzmieniami symfonicznymi i akustycznymi, które łączą się w wysmakowaną jedność. Po raz zdecydowano się zamieścić na płycie dodatkowy utwór będący całą prawie czterdziestominutową ścieżką dźwiękową, najwyraźniej zapraszając nas tym samym do wysłuchania jej w sposób, w jaki została pomyślana i zagrana po raz pierwszy na żywo 9 czerwca 2019 roku czyli jako ilustracja wyświetlanego filmu. Na szczęście obraz w odrestaurowanej formie łatwo odnajdziemy w Internecie w serwisach streamingujących treści multimedialne. Odpowiednio zsynchronizowana z wizją i słuchana w ten sposób filmowa muzyka In The Nursery nabiera dodatkowego wymiaru znaczeń i treści. Odgłosy tłukącego się szkła, świstu powietrza przecinanego szablą, szczęku stalowego oręża, odległych szeptów, trzaskających płomieni czy otwieranych stalowych drzwi stają się zrozumiałą ilustracją obrazów na ekranie a kolejne sceny sięgają dodatkowych rejonów sugestywności. Chociażby trzy początkowe fragmenty – pierwszy zbudowany na bazie wiolonczelowego motywu splecionego z odgłosami roztrzaskiwanych szklanych laboratoryjnych kolb (Glass Shards), drugi (Castrer) w którym brzmiąca niczym nie z tego świata orkiestracja ustępuje niespiesznie pola niesamowitemu fortepianowi i nawiedzonym skrzypcom by po gwałtownym cięciu szablą przejść w jedną z najbardziej przejmujących i zapadających w pamięć scen ukazującą tytułowego młodego pastora oszalałego z pożądania, pełznącego miejskimi ulicami z lat 20. minionego stulecia (zapewne paryskimi) w poszukiwaniu obiektu swojej chorej fascynacji przy przepięknym smyczkowo – fortepianowym temacie „Object Of Desire”. Z każdą minutą słuchania (i oglądania) atmosfera gęstnieje i nabiera niesamowitości, muzyka zgodnie z tempem narracji filmu snuje się powoli, zmieniając swój charakter w rytmie filmowych ujęć, znakomicie podkreślając duszny, mroczny, erotycznie halucynogenny, obłąkańczy charakter dzieła Germaine Dulac nakręconego na podstawie scenariusza Antonina Artaud.

Podobnie jak w poprzednich odsłonach Optical Music Series tak i tutaj autorzy zadbali o obecność w muzyce elementów korespondujących z materią ilustrowanego filmu. Wcześniej były to np. tradycyjne japońskie instrumenty jak flet Shakuhachi i chordofon szarpany Koto, które wykorzystano przy nagrywaniu soundtracku do japońskiego niemego horroru „A Page Of Madness” czy też kościelne dzwony i przetworzone elektronicznie chóralne głosy na „The Passion of Joan of Arc”. Tym razem by nawiązać do tytułu i głównego rekwizytu filmu a także by podkreślić jego eksperymentalny charakter i uzyskać dodatkowe niesamowite efekty dźwiękowe w rejestracjach zastosowano parę wielokierunkowych mikrofonów elektretowych umieszczonych w… morskiej muszli.

I chociaż w zamyśle jest to wciąż muzyka ilustracyjna, współgrająca z obrazem który ma uzupełniać, stanowi jednocześnie wartość samą w sobie, wypełniona bogactwem dźwięków, inteligencją, wrażliwością i niepowtarzalnym talentem Klive’a i Nigela Humberstone.

Wiktor Janda

Wykonawca:  In The Nursery
Tytuł:  The Seashell and the Clergyman
Format: CD, digital album
Gatunek: electronic, experimental, modern classical, soundtrack
Data wydania: 25 październik 2019
Wydawca: ITN Corporation

Tracklist:

01. Glass Shards
02. Castrer
03. Object of Desire
04. Vestibule
05. Destructuration
06. Confessional
07. Decentre
08. Cassock
09. Relentless Pursuit
10. Beckon
11. Poursuite
12. Horizontal Suspension
13. Within these Hands
14. Sublimation
15. Lustre
16. Ceremony of Illusion
17. Shattered Illusions

bonus track
18. The Seashell & the Clergyman (full score)

Jeżeli chcielibyście obejrzeć film z synchronizowaną z nim ścieżką dźwiękową In The Nursery, to autorzy podali sposób, w jaki to zrobić. W tym celu należy w serwisie Youtube odnaleźć „The Seashell and the Clergyman 1928 (Restored Full Movie)”, wyciszyć podłożony dźwięk i po minucie i dwunastu sekundach włączyć komletną osiemnastą ścieżkę z płyty ITN.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.