W szponach lęku – Cabaret Voltaire „Shadow of Fear”

„Shadow of Fear” zapowiadano jako pierwszy od niemal 26 lat nowy, studyjny album Cabaret Voltaire, grupy będącej prawdziwą industrialną legendą. Materiał na płytę został zarejestrowany w Western Works Studio, miejscu, w którym powstawały dotychczasowe realizacje zespołu. Wydawnictwo ukazało się nakładem Mute, a więc oficyny, która od trzydziestu lat z okładem wznawia nie tylko najważniejsze płyty formacji ale sukcesywnie ujawnia jej kolejne archiwalia, roztaczając pieczę nad katalogiem grupy. Nic też dziwnego, że również jej najnowszy album firmuje dowodzona przez Daniela Millera londyńska wytwórnia.

Prapoczątkiem albumu „Shadow of Fear” stał się koncert w ramach berlińskiego festiwalu Atonal, na którym 23 sierpnia 2014 roku wskrzeszony Cabaret Voltaire – w składzie Richard H. Kirk, maszyny oraz multimedialne ekrany projekcyjne – zagrał pierwszy koncert od listopada 1992 roku z całkowicie nowym, przygotowanym specjalnie w tym celu materiałem. Tym wydarzeniem zasłużony projekt wkroczył z przytupem w XXI wiek, kontynuując następnie koncertową aktywność na scenach Europy, podczas każdego kolejnego występu dodając muzycznie coś nowego. W takiej sytuacji premierowy album był tylko kwestią czasu.

Po raz pierwszy płyta wydawana jako Cabaret Voltaire jest wynikiem pracy wyłącznie Richarda H. Kirka, pozostającego ostatnim i jedynym obecnie jego członkiem. Nie ulega jednak wątpliwości, że spośród jego autorskich realizacji, wydawanych pod różnymi aliasami, tej jest rzeczywiście stosunkowo blisko pierwotnego, surowego industrialnego etosu Cabs, znacznie bliżej niż chociażby tym wydawanym w latach 90. ubiegłego stulecia. Po przesłuchaniu „Cienia strachu” pewien niedosyt mogą odczuwać jedynie fani uwielbiający okres współpracy grupy z Virgin i Parlophone. Z kolei uważnie śledzący karierę 64-letniego obecnie artysty słuchacze docenią kolejny zwrot w jego twórczości, nowy kierunek wykorzystujący dotychczasowe osiągnięcia. Oczywiście wolałbym, żeby zamiast licznych mówionych sampli, swojego głosu w nagraniach użyczył Stephen Mallinder, ale niestety panom od ładnych paru lat jest nie po drodze, a poza tym wykorzystywanie skrawków zapisów mowy pochodzących z różnych źródeł był i nadal pozostaje jednym z charakterystycznych składników muzyki Cabaret Voltaire. Richard H. Kirk wyraźnie starał się połączyć nowe ze starym, korzystając z typowych dla grupy brzmień przefiltrowanych przez 3 dekady doświadczeń artysty solowego, w wyniku czego otrzymaliśmy album z zawartością łączącą rozwiązania zaczerpnięte z dubu, techno i acid house z industrialem, mieszczącą się gdzieś pomiędzy „2×45”, „Night Watchmen” Dark Magus, a ostatnią jak dotąd płytą solową Kirka „Dasein”, wydaną dla Intone w 2017 roku. Paradoksalnie, w uzyskaniu takiego efektu pomogła ponoć awaria komputera, przy pomocy którego artysta digitalizował brzmienia starego sprzętu, wykorzystywanego onegdaj w nagraniach Cabaret Voltaire, co zmusiło go do zdania się ponownie na jego ograniczone możliwości i skorzystanie przykładowo z dawno nieużywanego automatu perkusyjnego. Sam Kirk przyznał, że powrócił do pracy w stylu przypominającym dawne czasy, kiedy braki techniczne nadrabiane były wyobraźnią i kreatywnością. Śmiem twierdzić, że z korzyścią dla końcowego efektu.

Tytułowy „Cień strachu” dotyczy roli mediów w nakręcaniu spirali przerażenia i kreowaniu uczucia wciąż wzrastającego panicznego lęku poprzez nieustające powtarzanie szczególnie złych wiadomości, w tym tych o koronawirusie i jego śmiercionośnych właściwościach, przez co sytuacja na świecie staje się jeszcze gorsza.

Moje ulubione fragmenty nowego albumu to otwierający go „Be Free” (z warstwą rytmiczną nawiązujący wyraźnie do „Messages Received” z „The Voice Of America”), „The Power (Of Their Knowledge)” – jeden z trzech zapowiadających wydanie płyty singli oraz moim zdaniem najciekawszy z całego zbioru, wypełniony samplami ze starych kronik filmowych, seriali policyjnych, filmów sci-fi oraz kazań ewangelicznych „What’s Goin’ On”, w którym Richard H. Kirk gra dodatkowo na instrumentach dętych i przesterowanej gitarze, a samo nagranie jest odniesieniem do wydanej pod takim tytułem w 1971 roku płyty Marvina Gaye.

Wiktor Janda

Wykonawca:  Cabaret Voltaire
Tytuł: Shadow Of Fear
Format: ltd 2xLP album, CD album, cassette, digital download, streaming
Gatunek: electronic, industrial, techno
Data wydania: 20 listopada 2020
Wydawca: Mute

Tracklist:
01. Be Free
02. The Power (Of Their Knowledge)
03. Night Of The Jackal
04. Microscopic Flesh Fragment
05. Papa Nine Zero Delta United
06. Universal Energy
07. Vasto 
08. What’s Goin’ On

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.