Category Archives: Recenzje

Z wyprzedzeniem – złożeni na ołtarzu TWIN TRIBES „Altars”

Nie zamierzam ukrywać, że nie jestem pasjonatem płyt kompilacyjnych, ale jeżeli już, to zdecydowanie bardziej preferuję te, które przynoszą nagrania przygotowane specjalnie na tę okazję. Z tymi, które składają się wyłącznie z remiksów znanych z katalogu danego wykonawcy nagrań bywa różnie. Podobnie, jak różne bywają owe wariacje pod względem zarówno stylu jak i jakości i nie każdemu może się to podobać. Bywa, że takie płyty stanowią niepotrzebny dodatek do zasadniczej zawartości jakiegoś wydawnictwa, tworząc z podstawowym albumem specjalne, limitowane wydanie. Niekiedy takie zbiory są dość przypadkowymi, chaotycznie dobranymi zestawieniami. Na szczęście w przypadku zremiksowanych utworów wypełniających album „Altars”, najnowszą propozycję firmowaną nazwą dwuosobowego kolektywu Twin Tribes, jest inaczej. Czytaj więcej

Cztery garście młodej klasycznej awangardy – Twenty Fingers Duo „Performa”

Siostra i brat, bliźnięta Lora Kmieliauskaitė i Arnas Kmieliauskas, wspólne zamiłowanie do współczesnej minimalistycznej muzyki klasycznej, dwadzieścia palców grających sprawnie na dwóch instrumentach smyczkowych – skrzypcach i wiolonczeli. Nazwali się Twenty Fingers Duo, całkiem niedawno zaprezentowali swój debiutancki album zatytułowany „Performa”. Czytaj więcej

Przeklinając po latach – Adulkt Life „Book Of Curses”

Onegdaj z czterema zbuntowanymi dziewczynami współtworzył Huggy Bear, jeden z najważniejszych brytyjskich punkowych składów, przedstawicieli riot grrrl w historii. W tym roku, po niemal ćwierćwieczu od wydana z siebie pożegnalnego wrzasku, Chris Rowley powrócił i zadebiutował jako frontman tym razem całkowicie męskiej formacji. Nie ma już mowy o przytulaśnym miśku jest za to dojrzały, przemyślany acz nie stroniący od przekleństw Adulkt Life. Czytaj więcej

W szponach lęku – Cabaret Voltaire „Shadow of Fear”

„Shadow of Fear” zapowiadano jako pierwszy od niemal 26 lat nowy, studyjny album Cabaret Voltaire, grupy będącej prawdziwą industrialną legendą. Materiał na płytę został zarejestrowany w Western Works Studio, miejscu, w którym powstawały dotychczasowe realizacje zespołu. Wydawnictwo ukazało się nakładem Mute, a więc oficyny, która od trzydziestu lat z okładem wznawia nie tylko najważniejsze płyty formacji ale sukcesywnie ujawnia jej kolejne archiwalia, roztaczając pieczę nad katalogiem grupy. Nic też dziwnego, że również jej najnowszy album firmuje dowodzona przez Daniela Millera londyńska wytwórnia.

Czytaj więcej

Okna i drzwi otwarte na nowo – WHITE DOOR „The Great Awakening”

Po pierwszym przesłuchaniu z żalem musiałem przed samym sobą przyznać, że jestem trochę rozczarowany. Przy kolejnych było już znacznie lepiej ale wciąż zastanawiam się, co sądzić o tym albumie. Ukazany na okładce klęczący anioł, kryjący w dłoniach swą twarz wydawał się dobrze oddawać wrażenia po moim początkowym zetknięciu z nowym dziełem legendarnego zespołu White Door. Przyznaję jednak, że moje wczesne wrażenia z każdym kolejnym odsłuchem zmieniają się na lepsze.

Czytaj więcej

Ilustracyjnie – JACASZEK „Music For Film”

To znamienne, że najnowszy album Michała Jacaszka nosi tytuł „Music For Film”, jest przecież wariacją na temat filmowego soundtracku pewnego filmu uzupełnionego tematami z trzech innych obrazów. Pierwotne nagrania zostały nieznacznie przearanżowane tak, by połączyć w spójną całość rozdzielające je 12 lat twórczej drogi kompozytora.

Czytaj więcej

Dark Entries świętuje dekadę istnienia kompilacją „TENS ACROSS THE BOARD”

Znana amerykańska oficyna wydawnicza Dark Entries Records świętuje dekadę swojego istnienia wydaniem interesującej kompilacji zatytułowanej „Tens Across The Board”. Znalazły się na niej utwory dziesięciu wykonawców, których specjalizujący się w wyszukiwaniu i wznawianiu archiwaliów wydawca ma w swoim dotychczasowym portfolio. Nagrania ułożono w porządku chronologicznym, żadnego z nich nie spotkaliśmy dotychczas na winylu a aż 7 nie ukazało się wcześniej w ogóle.

Czytaj więcej

Obsesyjna męska seksualność – IN THE NURSERY „The Seashell and the Clergyman”

Muzyka towarzyszyła dziesiątej muzie od samego jej początku, nawet wtedy, gdy ta pozostawała jeszcze niemą. Już podczas pierwszych pokazów z użyciem kinetoskopu Thomasa Alvy Edisona czy późniejszego kinematografu braci Augusta i Louisa Lumière (urządzenia zbudowanego na bazie pomysłu Edisona, z ulepszoną optyką, oferującego możliwość oglądania filmu większej liczbie osób) w salach projekcyjnych cisza nie była pożądanym zjawiskiem.

Czytaj więcej

« Starsze wpisy